Szczególny czas dla Maryi
Sobota dniem Maryi
Jeden dzień poświęcony Matce Bożej wychodzi naprzeciw potrzebie ofiarowania Jej czegoś specjalnego w każdym tygodniu. Kościół zawsze odczuwał tę potrzebę i zaspokoił ją, nadając szczególny charakter liturgiczny sobocie poprzez Mszę świętą i Oficjum o Najświętszej Pannie, odprawiane w ten dzień.
Wielowiekowe doświadczenie potwierdziło tę pobożną praktykę, ulubioną i uświęconą przez lud Boży, a w szczególności przez świętych.
Wiemy, że cosobotnie nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny było praktykowane przez wielu świętych, takich jak: św. Katarzyna ze Sieny, św. Franciszek z Asyżu, św. Alfons Liguori, żeby wymienić tylko niektórych.
Ta właśnie sobotnia maryjność towarzyszyła licznym świętym w ich najwznioślejszych doznaniach mistycznych. Święta Gemma Galgani każdej soboty, w odróżnieniu od innych dni, przeżywała maryjną ekstazę. Stało się to dla niej czymś tak normalnym, że niekiedy właśnie dzięki ujrzeniu w ekstazie Matki Bożej orientowała się, że jest sobota.
Za przykładem świętych starajmy się ukochać szczególnie dzień Maryi (jak nazywała sobotę św. Katarzyna Sieneńska). Uświęcajmy go jakąś specjalną modlitwą, zwłaszcza Różańcem świętym (najlepiej odmawiając wszystkie jego części, dwadzieścia dziesiątków). Nie omieszkajmy w tym dniu złożyć Maryi jakiegoś daru, osobistego wyrzeczenia (np. rezygnując w tym dniu z papierosów, owoców albo mięsa). Okazujmy naszą cześć Matce Bożej także w inny sposób, według własnego uznania, np. zawsze w sobotę wykonując jakąś szczególnie ważną czynność, podejmując decyzję albo świętując wyjątkowe wydarzenie.
Święty Ludwik M. Grignion de Montfort, wiedziony miłością do Najświętszej Panny, już od młodości w każdą sobotę chodził do któregoś z kościołów pod Jej wezwaniem, aby tam przyjąć Komunię świętą. Bez wątpienia Matka Boża jest bardziej wdzięczna i łaskawa w dniu Jej poświęconym.
Maj i październik – miesiące Maryi
O ile chcemy naśladować prawdziwych czcicieli Najświętszej Panny, powinniśmy włączać się także w szczególną cześć oddawaną Jej przez Kościół święty w dwóch miesiącach maryjnych: maju i październiku.
Ofiarowanie dwóch całych miesięcy ukazuje bogactwo miłości, poszukującej także dłuższych okresów czasu, by wyrażać w nich szczególniejszą stałość uczuć i modlitwy. Nie potrzeba mnożyć przykładów, danych nam przez świętych oraz ich wezwań do gorliwego praktykowania miesięcy maryjnych. Były to dla nich dwa złote miesiące. Dwa miesiące rozkwitu pobożności maryjnej, przejawiającego się w uczęszczaniu na nabożeństwa majowe i szczególnym zapale do odmawiania całego różańca w październiku.
Św. Maksymilian Maria Kolbe pisał specjalnie do brata, aby przypomnieć mu o maju. Wysyłał mu książeczki z modlitwą na każdy dzień tego pięknego miesiąca. Budził w nim gorącą nadzieję na wspaniałe owoce nabożeństwa majowego.
Błogosławiony Bartolo Longo aż do śmierci niestrudzenie zachęcał do tego, aby czynić październik miesiącem Różańca świętego, miesiącem modlitwy maryjnej w najdoskonalszym tego słowa znaczeniu.
Trudno wątpić, że te dwa miesiące są czasem łaski. Pośredniczka wszelkich łask, przynaglana tak wielką modlitwą wznoszącą się z ziemi, nie może pozostawić bez odpowiedzi wołania tych, którzy w Niej pokładają ufność, którzy do Niej zanoszą błagania, którzy przez cały miesiąc ofiarują Jej kwiatki.
Święty Ojciec Pio pisał do swego ojca duchowego: „Nareszcie znów jest miesiąc Pięknej Mamusi. Ta najdroższa Mama wciąż udziela mi z miłością swej matczynej opieki, szczególnie w tym miesiącu”.
Będąc wiernym, można w tych dwóch miesiącach otrzymać od Najświętszej Panny także nadzwyczajne łaski dla siebie samych i dla bliźnich. Nie zabraknie nade wszystko łask duchowych – oświecenia, duchowego ożywienia, wzrostu wewnętrznego, niebieskiej pociechy, których tylko Ona może udzielić.
Pachnący wiosną maj daje okazję do pogłębienia znajomości Najświętszej Panienki poprzez słuchanie maryjnych kazań, jakie głosi się zazwyczaj w tym czasie w kościołach, albo poprzez prywatne rozważanie niezgłębionej wielkości Bożej Rodzicielki. „Tak, Ojcze mój – pisał dalej św. Ojciec Pio – jakże dobrze poucza nas ten piękny miesiąc o słodyczy i piękności Maryi”.
W październiku możemy wzmocnić miłosne zjednoczenie z Najświętszą Panną Maryją, pobożnie odmawiając więcej różańców. Możemy także włączyć się w wielką misyjną intencję, jaką Kościół podejmuje w tym miesiącu dla zbawienia wszystkich dusz – za pośrednictwem Tej, która jest powszechną Pośredniczką zbawienia.

