Krzyż Chrystusa to krzyż Franciszka 

 

Ave Maria!

 

     Murillo (Bartłomiej Esteban, 1617-1682), malarz hiszpański, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli baroku, w swym obrazie pt. “Uścisk” przedstawia św. Franciszka pod krzyżem Chrystusowym. Jasne, pogodne niebo. Pośród zieleni krzewów widnieje miasto. Na szczycie góry osłonięta białą skałą. Przy skale Chrystus wiszący na krzyżu, w cierniowej koronie, z łagodnym, pełnym zadumy obliczem. Prawą rękę oderwał od poprzecznej belki krzyża i przygarnia do swego przebitego boku św. Franciszka, który oburącz obejmuje Go - Ukrzyżowanego Zbawcę świata. Uderzające podobieństwo twarzy Chrystusa i Franciszka. Podobieństwo ran na ciele Obu, którzy przynieśli światu: Pokój i Dobro

 

     Chrystusowy krzyż, mocno wetknięty w ziemię, wyraża myśl Jezusa: „A ja, gdy nad ziemię podwyższony będę (na drzewie krzyża), wszystko do siebie pociągnę” (J 12,33). 

     Św. Franciszek lewą nogą dotyka krzyża, a prawą wspiera na symbolu ziemi, kuli ziemskiej, na znak, że jest człowiekiem, obywatelem ziemi i to, co na niej dokonuje się w czasie, w historii, nie jest mu obce ani obojętne, tak jak nie jest obce ani obojętne Chrystusowi, który po to stał się naszym Zbawicielem, abyśmy pojednani przez Jego Krew, mękę i śmierć krzyżową, żyli z Bogiem w łasce i w prawdzie, w nadziei zbawienia wiecznego.

     Murillo po mistrzowsku w kształtach, barwach, światłach i cieniach postawił św. Franciszka pod Chrystusowym krzyżem i zaznacza, że krzyż dla św. Franciszka był księgą, z której czytał ustawicznie o swoim i całego świata zbawieniu. Dlatego artysta przedstawił aniołów, którzy przed św. Franciszkiem obok krzyża trzymają otwartą księgę. Obraz ten zrósł się nierozerwalnie z wyobraźnią Bożego Ludu. Lud Boży zawsze łączy św. Franciszka z krzyżem.

 

„Najwyższy, chwalebny Boże, rozjaśnij ciemności mego serca. Daj mi, Panie, prawdziwą wiarę, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość, jak również zdolność jasnego odczuwania i poznawania, abym mógł wypełnić Twą świętą i nieomylną wolę”.

    Według świadectwa starych źródeł powyższą modlitwę odmawiał Franciszek w chwili, gdy usłyszał polecenie skierowane do niego z krzyża: „Franciszku, idź i odbuduj mój dom”. Wezwanie z krzyża odniósł Franciszek najpierw do odnowy kościoła św. Damiana, potem zrozumiał, że chodzi tu o naprawę społeczeństwa chrześcijańskiego, zrzeszonego w Kościele św. pod przewodnictwem papieża i biskupa.

     Do czasów św. Franciszka (XIII w.) sztuka sakralna przedstawiała Chrystusa na krzyżu jako nieśmiertelnego Króla wieków, potężnego władcę, który zwycięsko i dumnie patrzy z krzyża na świat. Tego rodzaju krzyże wskazują nam na Chrystusa triumfującego. Św. Franciszek zwrócił uwagę na cierpiące człowieczeństwo Chrystusa, na to, że każdy swoje cierpienie odnajdzie w cierpieniu Jezusa na krzyżu.

 

     Św. Franciszek odkrył dla ludzi drogocenną perłę krzyża. Nauczył ich zrozumienia krzyża: krzyż - to pierwszy ołtarz, na którym Bóg-Człowiek w męce, cierpieniu, krwi i śmierci ofiarował Bogu Ojcu Siebie samego. Krzyż, to konfesjonał, w którym Łotr został oczyszczony z grzechów. Krzyż, to wspaniała kazalnica, z której popłynęły słowa Zbawiciela o przebaczeniu win. Krzyż, to miejsce narodzin Kościoła. Chrystus zrodził Kościół w bólu, cierpieniu i własnej krwi, jak każda matka rodzi umiłowane dziecko. Z krzyża widnieje rana otwartego Bogu Chrystusa, ukazująca jedyne w swoim rodzaju w dziejach ludzkości Serce - starte dla grzechów naszych i wciąż gorejące ogniem miłości.

     Św. Franciszek miłośnik krzyża i Ukrzyżowanego, rozmiłowany w nauce św. Pawła, swoją postawą życiową przypominał ludziom średniowiecza i nam przypomina: „Albowiem świadkiem jest Bóg, jak pragnę, abyście wszyscy byli w Sercu Jezusa Chrystusa...”.

 

Na podstawie: Św. Franciszek a Krzyż, o. A. Szymański OFM, w: Franciszkową drogą

Copyright © 2026 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej