Ave Maria!

Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa, musi prowadzić nas do życia w zjednoczeniu z Jezusem, a Jezus - doskonale o tym wiemy – znajduje się żywy i prawdziwy w Eucharystii. Te dwa nabożeństwa, do Najświętszego Serca i do Eucharystii, są wewnętrznie powiązane między sobą. Przywołują się i można by powiedzieć wymagają siebie nawzajem. Najświętsze Serce wyjaśnia nam tajemnicę miłości Jezusa, który stał się pożywieniem, by nas żywić swoją istotą i z drugiej strony, w Eucharystii mamy prawdziwą obecność tego samego Serca żyjącego pośród ludzi.

Pięknie jest kontemplować Serce Jezusa jako symbol Jego nieskończonej miłości, lecz jeszcze piękniej jest znajdować Je zawsze blisko nas, w Sakramencie Ołtarza. Najświętsze Serce, które czcimy, nie jest sercem umarłym, które przestało już bić ... ale jest to Serce Żywego [Pana Jezusa], wiecznie żywego. Żywe jest nie tylko w niebie, gdzie zasiada chwalebne, święte Człowieczeństwo Jezusa, lecz jest żywe również na ziemi gdziekolwiek przechowywana jest Eucharystia; z Eucharystii to Serce powtarza nam: „Oto ja jestem za wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).

Podczas Komunii Świętej to Serce przychodzi aby bić w nas, przychodzi, by nawiązać kontakt z naszym sercem, przychodzi, by żywić nas swoim Ciałem i swoją Krwią – byśmy pozostawali w Nim a On w nas. „W Eucharystii – mówi Benedykt XV – to Boże Serce nas prowadzi i kocha żyjąc i mieszkając z nami, gdzie my żyjemy i mieszkamy w Nim, ponieważ w tym Sakramencie... On ofiaruje się i daje się nam jako ofiara, jako przyjaciel, jako pożywienie, jako wiatyk i jako zadatek przyszłego życia.”

Obecność Eucharystyczna Jezusa w nas ogranicza się do tych krótkich chwil, podczas których postacie sakramentalne trwają w nas i przestają być obecne, gdy tylko zostają strawione. Jednakże Jezus jasno powiedział: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56). Czasownik „trwać” nie wskazuje na stan chwilowy i przemijający, lecz wyraża coś stałego i trwałego; Daje to do zrozumienia jedność z Jezusem, która trwa, nawet po tym jak zanikają postacie sakramentalne. Tak właśnie jest. Przede wszystkim pozostaje jedność z Boskością Pana Jezusa, ponieważ trzy Osoby Boskie przebywają nieustannie w duszach będących w łasce Bożej. Pozostaje również tajemnicza jedność z Jego Człowieczeństwem, która – pomimo, że nie jest już obecna w komunikancie swą istotą – jest obecna poprzez wpływ Jego czynnej obecności, poprzez rozlanie Jego łaski.

Jeżeli po strawieniu postaci Chleba i Wina, Serce Jezusa nie jest już obecne sakramentalnie, jednakże pozostaje z nami duchowo poprzez promieniowanie Jego miłości, Jego ożywiającego działania, jako że wszystko to, co otrzymujemy w porządku nadprzyrodzonym, otrzymujemy zawsze przez pośrednictwo Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa. Ta duchowa jedność z Jezusem, z Jego Sercem nie wymaga koniecznie Komunii, wymaga jedynie stanu łaski; Jednakże Chleb Eucharystyczny tę jedność ożywia, umacnia, utwierdza, sprawia, że staje się głębsza – Jezus coraz bardziej bierze w swoje posiadanie i coraz mocniej wpływa na duszę tego, kto przystępuje do Komunii św., Jego Boże Serce opromienia swą miłością i wlewa wszystkie swe cnoty do serca, które przyjmuje Go w Najświętszym Sakramencie. Nie jest więc złudzeniem dążyć do rzeczywistego i trwałego zjednoczenia z Panem Jezusem, z Jego Sercem. Więcej nawet - to właśnie o tę jedność Kościół każe nam prosić w pięknej modlitwie Mszy, która poprzedza Komunię:  „nie dozwól mi nigdy odłączyć się od Ciebie”.

Intimità divina – o. Gabriel od św. M. Magdaleny O.C.D.

czytaj również: "Serce Jezusa a serce człowieka", o. Stefano Maria Manelli

SERCE MIŁOSIERNE

 

Copyright © 2026 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej