Ave Maria!

Bóg szuka wejścia na świat, pukając o bramy serca Maryi. Potrzebuje, zgodnie ze swym zamysłem, Jej wolnej woli, Jej zgody. Człowiek stworzony jako istota wolna nie może odkupić się bez dobrowolnego „tak” powiedzianego Bogu. Bóg bowiem dając wolność człowiekowi, niejako uzależnił się od niego, a Jego moc jest uwarunkowana niewymuszonym „tak”.

Maryja na przedstawiony Jej plan Boży zdecydowanie odpowiada: Tak, Fiat, Niech mi się stanie! (...) To najcenniejsza możliwa odpowiedź, jaką człowiek kiedykolwiek może sformułować wobec wezwań Bożych i wyzwań które On przed nim stawia.

Maryja, otrzymując Wolę Bożą i stając się Matką Zbawiciela, stała się pośredniczką wszystkich łask, jakie otrzymali ludzie przez Jego zbawienie. Przypomina także jaką drogą dochodzi się do łask Boga. Ludzie bowiem bardzo łatwo gubią orientację w swym życiu, gonią za czymś marnym i trzeciorzędnym, zapominając o właściwych darach Boga i Jego łasce.

W pozdrowieniu anielskim, adresowanym do Maryi w chwili zwiastowania, zawarte jest przekonanie, iż z tą chwilą została Ona włączona w historię mesjańskiego zbawienia. W dosłownym tłumaczeniu pozdrowienie to brzmi: „Raduj się, pełna łaski, Pan jest z Tobą” (Łk 1,28). Tylko pozornie słowa „raduj się” są zwyczajową formułą pozdrowienia. Sformułowanie, które przytoczył św. Łukasz, aby opisać spotkanie Maryi z wolą Bożą, pojawiło się czterokrotnie w Starym Testamencie i zawsze było ogłoszeniem mesjańskiej radości (por. Lm 4,21; Jl 2,21; So 3,14; Za 9,9). Od tego pozdrowienia zaczyna się, w ścisłym i właściwym sensie, Ewangelia. Pierwsze jego słowo mówi o radości, która pochodzi wprost od Boga, o nowym świetle, a raczej jego promyku wschodzącym nad ludzkością. Kończy się smutek świata, a człowiek chodzący w ciemności może mieć odtąd nadzieję na oświetlenie swych dróg.

Copyright © 2026 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej