W Wielką Sobotę Kościół powstrzymuje się od sprawowania Ofiary Mszy świętej.

 

 

 

 

Od najdawniejszych czasów Wielka Sobota to dzień, w którym nie celebruje się Boskiej Ofiary, ponieważ dopóki Boskie Ciało Jezusa leży w grobie, nie należy odnawiać Świętej Tajemnicy, w której jest On ofiarowany zmartwychwstały i chwalebny.

Wielka Sobota jest dniem wielkiej żałoby, w którym Kościół zatrzymuje się przy Grobie Pańskim, rozważa Jego Mękę i Śmierć. Dopiero wraz z uroczystą Wigilią wszystko zostanie napełnione niewypowiedzianą radością Zmartwychwstania.

Oblubienica Chrystusa (tzn. Członkowie Kościoła) teraz musi pozostać przy grobie, gdzie spoczywa Jej Pan, czyni to z Jego Matką, która – jako jedyna – zachowuje niezachwianą wiarę w Zmartwychwstanie Syna. Ona wie, że Syn już wkrótce powstanie z grobu. Wiara w Zmartwychwstanie Chrystusa jest zatem skoncentrowana w duszy Najświętszej Maryi Panny. Matka Boskiej Mądrości zachowuje ten cenny skarb i jak nosiła w swym łonie Tego, którego niebo i ziemia pojąć nie może, tak i dzisiaj, ze stałą i niezachwianą wiarą w słowa Syna, Ona wspiera cały Kościół.

Z tego powodu Wielka Sobota to „Jej Godzina”, ponieważ w tym dniu cały Kościół gromadzi się w Jej Matczynym Sercu, gdzie zostały złożone i rozkwitły nadzieje oraz oczekiwania świata. 

Od początku wieków Kościół Wschodni i Zachodni obchodził tę tajemnicę jako most łączący Wielki Piątek z Wielkanocą, który przechodząc przez Serce Maryi, spogląda na Nią jako na Przedstawicielkę całego odkupionego Kościoła, który z niecierpliwością czeka świtu Zmartwychwstania.

Tę niepowtarzalną i niezapomnianą Sobotę, pełną obecności Matki, Kościół utrwalił, poświęcając swojej Królowej ten dzień każdego tygodnia.

 

WIELKA SOBOTA – ROZWAŻANIE ZWYCIĘSTWA KRZYŻA

Wczoraj, zachęcając nas do adoracji Krzyża, Kościół śpiewał: „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie”. Pomimo tego, że krzyż był niegdyś haniebnym narzędziem śmierci, dzięki Chrystusowi przemieni się w Krzyż chwalebny:  Będziemy świętować triumf  Odkupiciela świata, który mimo tego, że stał się całopalną ofiarą, odniósł zwycięstwo!  Rozważanie Męki i współczucie wobec cierpień Chrystusa, zamieni się w hymn zwycięstwa.  Postarajmy się dzisiaj o zachowanie ciszy i skupienia i pozostańmy na modlitwie przy grobie Pana Jezusa, w którym po wielu mękach, spoczywa Jego Przenajświętsze Ciało. 

 

W NAJCIĘŻSZYCH CHWILACH POZOSTAĆ PRZY PANU

Po śmierci Jezusa wszyscy opuścili Kalwarię  przerażeni ciemnościami i trzęsieniem ziemi- wszyscy, z wyjątkiem grupy najwierniejszych Mu osób: Matki Najświętszej i Jana, którzy nigdy nie oddalili się od Krzyża, Marii Magdaleny oraz innych pobożnych niewiast, które „szły za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu” (Mt 27,55). Pan już wyzionął ducha, lecz oni nie potrafili pozostawić  swego ukochanego Nauczyciela, obiektu miłości oraz wszystkich nadziei. To, co trzyma ich tak niewzruszenie obok martwego Ciała, to właśnie miłość. Charakterystyką prawdziwej wierności jest trwanie nawet w najciemniejszych i najboleśniejszych chwilach, kiedy wszystko wydaje się stracone, kiedy przyjaciel zamiast  zwycięstwa, ponosi porażkę i doznaje najgłębszego upokorzenia. 

Łatwo jest być wiernym Bogu gdy wszystko jest w porządku, kiedy się powodzi. Lecz w „godzinie ciemności”, gdy On pozwala na chwilową przewagę zła oraz gdy wszystko, co jest dobre i święte wydaje się zniszczone i nieodwracalnie stracone, trudniej jest dochować wierności. Jednak tylko w taki sposób możemy dać dowód prawdziwej miłości.

UMĘCZONE CIAŁO CHRYSTUSA – DOWÓD NIESKOŃCZONEJ MIŁOŚCI

Tymczasem dwaj uczniowie, Józef z Arymatei i Nikodem, biorą na siebie organizację pogrzebu: Święte Ciało zostaje zdjęte z Krzyża, owinięte w płótno z wonnymi olejkami i złożone „w nowym grobie”, który Józef „kazał wykuć w skale”. (Mt 27, 60). Wraz z Maryją, która na pewno była obecna przy tym wydarzeniu, na której ramionach spoczywało wcześniej umęczone Ciało Syna Bożego, zbliżmy się i my do tego Świętego Ciała; „Spójrzcie na Chrystusa, który (...) niewinny, bez zastrzeżeń ofiarował swoje życie, by zbawić wszystkich ludzi, który powierzył się Bogu Ojcu z całkowitym oddaniem” (św. Jan Paweł II). Jeszcze raz zatrzymajmy nasze spojrzenie na tych ranach, sińcach, na Krwi, która tak dobitnie mówi nam o nieskończonej miłości Jezusa do nas. To prawda, że teraz te rany nie są już bolesne, a chwalebne i jutro, w Niedzielę Wielkanocną, będziemy obchodzić wielkie zwycięstwo odniesione dzięki nim, jednak pomimo to, pozostaną. Pozostaną na zawsze, jako niezatarty znak niezmierzonej miłości jaką Chrystus nas umiłował. 

Wielka Sobota jest dniem przejścia od piątkowych bolesnych przeżyć, do chwały Zmartwychwstania.  Niech to będzie dzień skupienia i modlitwy przy Ciele Pana Jezusa: Otwórzmy nasze serca, oczyśćmy się w Jego Krwi poprzez spowiedź, aby wszystko odnowione w miłości i czystości, mogło „rywalizować” z «nowym grobem» ofiarując umiłowanemu Mistrzowi miejsce pokoju i odpoczynku.

W OCZEKIWANIU NA NOWE ŻYCIE 

Wraz ze św. Janem Pawłem II przypomnijmy sobie, że Jezus umierając „z wielkim wewnętrznym spokojem oddaje swoją duszę w ręce Ojca w oczekiwaniu nowego życia, a także – zmartwychwstania, które oznaczać będzie uwieńczenie tajemnicy paschalnej. Tak więc po wszystkich udrękach ciała i duszy, Jezus przyjmuje śmierć jako wejście w stan wiecznego pokoju „na łonie Ojca”, ku któremu zdążało całe Jego życie. Przez swoją śmierć Jezus objawia, że człowiek u kresu życia nie jest skazany za pogrążenie się w ciemności, w egzystencjalnej pustce, w otchłani nicości, lecz jest zaproszony na spotkanie z Ojcem, ku któremu zdążał za życia drogą wiary i miłości i który przyjmuje go w swoje ramiona w godzinie śmierci.

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej