KTO WAS PRZYJMUJE, MNIE PRZYJMUJE

Główny temat czytań biblijnych dzisiejszej Mszy dotyczy naśladowania Chrystusa. Ewangelia dzisiejszej niedzieli kończy „mowę misyjną” Jezusa, przedstawiając jasne warunki pójścia za Nim: ci, którzy chcą być Jego uczniami muszą być zdecydowani na radykalne wybory, które dotyczą nawet najdroższych i najgłębszych uczuć. Jezus wymaga przede wszystkim najwyższej i absolutnej miłości do swej Boskiej Osoby: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” .

Ewangelia

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza   (Mt 10, 37-42)

Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.
Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.
Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».

Oto Słowo Boże

* * * * * * *

Komentarz

Dziś tak radykalny język robi ogromne wrażenie. Jednak Boskie słowa Zbawiciela chcą przede wszystkim wyjaśnić nam, jak bardzo poważne i głębokie musi być nasze przylgnięcie do Niego: Bóg zawsze musi zajmować pierwsze miejsce w naszym życiu i tylko Jego powinniśmy kochać w sposób absolutny i bezwarunkowy. Nawet więzy rodzinne nie mogą być postawione ponad miłością Boga, ani nie mogą stanowić dla niej przeszkody.

Oprócz bezwzględnego pierwszeństwa nad więzami rodzinnymi, Jezus wymaga od swoich naśladowców również największego dowodu miłości: ofiary ze swego życia, jako znaku wierności. Oto co Boski Mistrz mówi w dzisiejszej Ewangelii: „Kto chce znaleźć swe życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”(tamże, 39). Te zwięzłe słowa Zbawiciela uczą nas, że jeśli chcemy zachować swoje życie dla siebie, stracimy je na zawsze; jeśli jednak ofiarujemy je Panu, odnajdziemy je w Nim, który jest źródłem prawdziwego życia, wiecznego i Bożego. Aby być prawdziwymi uczniami Chrystusa, nie jest konieczne, by zakończyć swoje życie męczeństwem; Niewielu jest chrześcijan powołanych, aby dać tak wielki dowód miłości do Pana, wszyscy jednak muszą zadać sobie pewien rodzaj śmierci duchowej, to znaczy śmierć „starego” człowieka, własnego „ja”, czyli  nieuporządkowanych skłonności, które prowadzą do grzechu oraz egoizmu, który systematycznie popycha człowieka do szukania siebie we wszystkim.

Na tym szlaku wyrzeczenia, Jezus jest Boskim wzorem do naśladowania. Mistrz nie wymaga od swoich uczniów czegoś innego, niż to, co On sam przeżył i czego doświadczył. On, podczas swego ziemskiego życia, wziął na swe barki krzyż wszystkich naszych win i umiejąc na nim, dał najwyższy dowód miłości do Ojca i do człowieka. Jezus prosi swoich uczniów, aby podążali tą samą drogą; „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” (tamże, 38). Chrześcijanin zatem, który chce być godnym Mistrza, musi Go naśladować, nosząc każdego dnia z radością krzyż własnego cierpienia i wiernie podążać za Nim ścieżką wyrzeczenia i oczyszczenia serca. I w stopniu, w jakim wyrzeka się siebie, chrześcijanin utożsamia się z Jezusem, przekształca się w Niego i przyobleka się w Jego uczucia i postawy.

Udać się w ślad za naszym Zbawicielem, wiernie za Nim podążać z absolutną i całkowitą miłością jest wyborem najwłaściwszym i najmądrzejszym, ponieważ właśnie ta droga prowadzi do wiecznego szczęścia. Inne wybory dokonywane przez „dzisiejszego” człowieka, starającego się zbudować świat bez Boga, to tragiczne złudzenia i dlatego nie zdają egzaminu i doprowadzają do ruiny. Rzeczywiście, kiedy Jezus już nie zajmuje centralnego miejsca w życiu człowieka, wszystko się kruszy, nawet święte wartości rodziny i najdroższe uczucia. Dlatego dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, naszym życiem chrześcijańskim musimy pokazać światu, że podążać za Chrystusem drogą krzyża jest właściwą odpowiedzią na najgłębsze pragnienia człowieka, i że tylko na tej drodze można znaleźć prawdziwą radość.

o. Gabriele M.Pellettieri, FI

Copyright © 2017 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej