JEZUS JEST BRAMĄ OWIEC

Wielu bowiem jest takich, którzy żyjąc według jakiegoś zwyczaju tego życia nazwani są dobrymi ludźmi, dobrymi mężami, dobrymi niewiastami, niewinnymi i jakby zachowującymi to, co prawo przepisuje: szanują swych rodziców, nie cudzołożą, nie zabijają ludzi, nie kradną, nie składają przeciw komukolwiek fałszywego świadectwa i tak dalej. Zdają się jakby wypełniać nakazy prawa, a jednak nie są chrześcijanami.

 

Ewangelia 

Słowa Ewangelii według Świętego Jana   (J 10, 1-10)

Jezus powiedział:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».

Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości».  

Oto Słowo Boże

 

* * * * * * * 

Komentarz

„Amen, amen powiadam wam: kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i zbójcą...”. Wielu bowiem jest takich, którzy żyjąc według jakiegoś zwyczaju tego życia nazwani są dobrymi ludźmi, dobrymi mężami, dobrymi niewiastami, niewinnymi i jakby zachowującymi to, co prawo przepisuje: szanują swych rodziców, nie cudzołożą, nie zabijają ludzi, nie kradną, nie składają przeciw komukolwiek fałszywego świadectwa i tak dalej. Zdają się jakby wypełniać nakazy prawa, a jednak nie są chrześcijanami. I wielu z nich się chlubi jak owi pytający: „Czyż i my ślepi jesteśmy?”. Ponieważ jednak nie wiedzą, do jakiego celu kierować to wszystko, co czynią, daremnie to czynią. Pan w dzisiejszym czytaniu podał przypowieść o swej trzodzie i o bramie, przez którą wchodzi się do owczarni. Mogą więc poganie mówić: dobrze żyjemy. Jeśli jednak nie wchodzą przez bramę, na co się im przyda to, czym się chwalą? Na to bowiem każdemu powinno przydać się dobre życie, aby mu było dane życie wieczne; jeśli nie da wiecznego życia, to na co się przyda żyć dobrze? Nie można bowiem mówić o tych, iż dobrze żyją, którzy celu dobrego życia nie znają z powodu ślepoty, albo też nim gardzą przez pychę. Nikt zaś nie ma prawdziwej i niezawodnej nadziei, iż wiecznie żyć będzie, jeśli nie uznaje życia, którym jest Chrystus, i nie wchodzi przez bramę do owczarni... 

Zna Pan tych, którzy są Jego” (2 Tym 2, 19). Zna tych, których przejrzał, których przeznaczył. O Nim przecież powiedziano: „Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał - tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą. Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”. Dodaje jeszcze: „On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia?” (Rz 8, 29–33). Zna więc Pan tych, którzy są Jego; to są owce. Niekiedy one same siebie nie znają, lecz pasterz je zna według tego przeznaczenia, według tego przez Boga przejrzenia, według tego wybrania owiec przed stworzeniem świata, albowiem i to mówi Apostoł: „W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata” (Ef 1, 4). Według tego przez Boga przejrzenia i przeznaczenia jakże wiele owiec jest z zewnątrz, jakże wiele wilków wewnątrz; i jak wiele owiec wewnątrz, i jak wiele owiec z zewnątrz! Co oznacza to, co powiedziałem, iż wiele jest owiec z zewnątrz? 

Jakże wielu czyni teraz rozpustę, a staną się czystymi; jakże wielu bluźni Chrystusowi, a w Chrystusa wierzą; jakże wielu się upija, a staną się trzeźwymi; jakże wielu kradnie, a będzie dawało swoje! Jednakże teraz słuchają cudzego głosu, idą za innymi. Również jakże wielu wewnątrz chwali Boga, a będą bluźnić; są czyści, a będą cudzołożyć; stoją a upadną!

Dobry pasterz – mówi – życie swoje daje za owce swoje. Lecz najemnik i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, na widok zbliżającego się wilka porzuca owce i ucieka, a wilk porywa i rozprasza owce”. Najemnik nie jest tutaj dobrą postacią, a jednak pod pewnym względem jest pożyteczny. Nie nazywałby się najemnikiem, gdyby od najmującego nie otrzymywał zapłaty. Któż jest więc tym najemnikiem winnym, a jednak koniecznym? Niechaj co do tego sam Pan nas oświeci, abyśmy najemników rozumieli, a równocześnie nie byli najemnikami. Kto jest więc najemnikiem? Są w Kościele niektórzy zwierzchnicy, o których apostoł Paweł mówi: „wszyscy szukają własnego pożytku, a nie – Chrystusa Jezusa (Flp 2, 21). Co znaczy „swego szukają”? Nie za darmo kochają Chrystusa, nie szukają Boga ze względu na Boga, dążą do uzyskania doczesnych wygód, są chciwi zysków, pożądają od ludzi zaszczytów. Jeśli zwierzchnik te rzeczy miłuje i ze względu na nie służy Bogu, to kimkolwiek by był, jest najemnikiem i do synów Boga się nie zalicza. O takich bowiem i Pan mówi: „Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę” (Mt 6, 16). 

Słuchajcie! Najemnicy są jednak konieczni. Wielu bowiem szukających w Kościele ziemskich korzyści głosi Chrystusa i przez nich głos Chrystusa jest słyszany i idą owce nie za najemnikiem, lecz za głosem Pasterza, słyszanym dzięki najemnikom.  Słuchajcie, jak sam Pan najemników przedstawia: „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią” (Mt 23, 2–3). Czyż więc nie powiedział, że przez najemników słuchacie głosu Pasterza? Zasiadając bowiem na stolicy Mojżesza, nauczają przez Boga, a więc przez nich Bóg poucza. Jeśliby jednak chcieli uczyć czegoś od siebie, to nie słuchajcie i nie czyńcie. Niezawodnie bowiem tacy siebie szukają, a nie tego, co jest Jezusa Chrystusa; jednakże żaden najemnik nie odważył się powiedzieć ludowi Chrystusowemu: Swego szukaj, a nie tego, co jest Jezusa Chrystusa. Tego bowiem, co źle czyni, ze stolicy Chrystusa nie głosi; szkodzi, źle czynią, ale nie (szkodzi) dobrze mówiąc. Zrywaj winogrona, ale ciernia się wystrzegaj! 

                                                                                              Św. Augustyn (†430) 

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej