OJCIEC TWÓJ, KTÓRY WIDZI W UKRYCIU, ODDA TOBIE

Rozpoczyna się Wielki Post, okres pokuty i odnowy wewnętrznej, przygotowujący do Paschy Pańskiej. Liturgia Kościoła wzywa nas nieustannie do oczyszczenia swojej duszy i rozpoczynania od nowa. Podczas tego Wielkiego Postu każdy powinien poczynić konkrety plan swoich umartwień, które codziennie będzie ofiarował Panu.

 

Ewangelia 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza  (Mt 6, 1-6. 16-18)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.

Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie».

Oto Słowo Boże

 

* * * * * * *

Komentarz

 

Memento homo... Pamiętaj człowieku... Pomimo tego upomnienia czasami zapominamy, że bez Boga jesteśmy niczym. „Z wielkości człowieka bez Boga pozostaje jedynie ta garstka prochu na tacce położonej na skraju ołtarza, którym jak gdyby naszą własną substancją Kościół w Środę Popielcową znaczy nasze czoło” (J. Leclerq). 

Bóg chce, abyśmy się oderwali od rzeczy ziemskich i zwrócili się ku Niemu. Chce, byśmy porzucili grzech, który nas postarza i zabija, i byśmy powrócili do źródła Życia i radości. „Sam Jezus Chrystus jest najwznioślejszą łaską całego Wielkiego Postu. To on sam jawi się nam w przedziwnej prostocie Ewangelii” (Jan Paweł II). 

Zwrócenie serca ku Bogu, nawrócenie się oznacza gotowość, aby żyć tak, jak On tego oczekuje, być szczerym wobec samych siebie, nie próbować służyć dwom panom (Por. Mt 6, 24), z całej duszy kochać Boga i usunąć ze swego serca wszelki dobrowolny grzech. Każdy z nas winien to czynić w zależności od swojej osobistej sytuacji związanej z pracą, zdrowiem, rodziną, itd. 

Jezus wymaga od nas serca skruszonego, uznającego swe upadki i grzechy, gotowego do ich odrzucenia. Pan żąda od nas szczerego żalu za grzechy, który wyrazi się przede wszystkim w sakramencie spowiedzi, a także w drobnych umartwieniach i uczynkach pokutnych czynionych z miłości: „Nawrócenie oznacza szukanie z naszej strony przebaczenia i mocy Bożej w Sakramencie Pojednania i w ten sposób stałe rozpoczynanie od nowa, codzienne posuwanie się naprzód” (Jan Paweł II). 

Prawdziwe nawrócenie wyraża się w postępowaniu. Pragnienie poprawy powinno przejawić się w naszej pracy lub nauce, w zachowaniu się w rodzinie, w ofiarowanych Panu drobnych umartwieniach, które uprzyjemnią życie naszemu otoczeniu i uczynią naszą pracę bardziej wydajną, a ponadto w przygotowaniu się do spowiedzi i w częstym do niej przystępowaniu. 

Pan domaga się dzisiaj od nas szczególnego umartwienia, które Mu z radością ofiarujemy: wstrzemięźliwości i postu, które „umartwiając ciało i jego zmysłowość, umacniania ducha; wznosi duszę ku Bogu; pokonuje pożądliwość, dodając sił do zwyciężania namiętności i skłania serca ku temu, by we wszystkim szukało jedynie tego, co podoba się Bogu” (św. Franciszek Salezy). 

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Okres i dni pokuty w ciągu roku liturgicznego (Okres Wielkiego Postu, każdy piątek jako wspomnienie śmierci Pana) są w Kościele specjalnym czasem praktyki pokutnej. Okresy te są szczególnie odpowiednie dla ćwiczeń duchowych, liturgii pokutnej, pielgrzymek o charakterze pokutnym, dobrowolnych wyrzeczeń, jak post i jałmużna, braterskiego dzielenia się z innymi” (KKK, 1438). 

Głównym źródłem umartwień są nasze codzienne obowiązki: porządek, punktualne rozpoczynanie pracy, włożony w nią wysiłek, itd.; we współżyciu z innymi znajdziemy okazje do wyzbycia się egoizmu i do tworzenia lepszej atmosfery w swoim otoczeniu. Bł. Josemaría Escrivá pisze: „Najlepszym zaś umartwieniem jest to, które zwalcza – w małych detalach, w czasie całego dnia – pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pychę żywota. Umartwienie, które nie umartwia innych, lecz sprawia, że stajemy się bardziej delikatni, bardziej wyrozumiali, bardziej otwarci na innych. Twoje umartwienie nie będzie prawdziwe, jeśli będziesz drażliwy, jeśli nie zapomnisz własnego egoizmu, jeśli będziesz starał się podporządkować sobie innych, jeśli nie zrezygnujesz ze zbędnych dóbr, a czasem z tego co i konieczne; jeśli ogarnie cię smutek, ponieważ sprawy nie potoczyły się po twojej myśli. Natomiast będziesz mógł powiedzieć, że się umartwiasz, jeśli czynem wypełnisz słowa: stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych (1 Kor 9, 22). Podczas tego Wielkiego Postu każdy powinien poczynić konkrety plan swoich umartwień, które codziennie będzie ofiarował Panu". 

Oto teraz dany jest nam czas, kiedy to rozpoczynanie na nowo w Chrystusie będzie wspierane szczególną łaską Bożą, właściwą dla rozpoczętego okresu liturgicznego. Dlatego orędzie Wielkiego Postu pełne jest radości i nadziei, chociaż jest to orędzie pokuty i umartwienia. 

Mimo tragizmu popiołu, którym sypią nam na głowy – powiedział kardynał Stefan Wyszyński – Kościół budzi w nas wiarę w zmartwychwstanie i zapowiada nowe życie. Taki więc jestem wielki i taki maluczki. Jednak mój Nauczyciel zmartwychwstał, trzeba więc, abyśmy i my zmartwychwstali. Chrystusowi bardzo zależy na tym, aby grudka mojego «popiołu» ożyła, abym zrozumiał, że mam żyć na nowo”.

A. M. García pisze: „Kiedy ktoś z nas stwierdzi, że jest smutny, powinien pomyśleć: To dlatego, że nie jestem dostatecznie blisko Chrystusa. Kiedy ktoś z nas zauważy w swoim życiu np. skłonność do złego nastroju, do złego humoru powinien pomyśleć podobnie; przypisywanie winy wszystkiemu wokół siebie jest pomyłką, błędnym szukaniem”. Czasami pewnego rodzaju apatia lub smutek spowodowane są zmęczeniem, chorobą, lecz najczęściej wypływają z braku wielkoduszności wobec tego, czego Bóg od nas żąda, ze zbyt słabej walki w umartwianiu zmysłów, z braku troski o innych; słowem – ze stanu oziębłości. 

Jeżeli będziemy blisko Chrystusa, zawsze znajdziemy lekarstwo na naszą oziębłość i siły do pokonania w nas tego, co wydaje się nam nieuleczalne. A. M. García kontynuuje: „Kiedy ktoś powiada: Jestem nieuleczalnie leniwy, nie jestem wytrwały, nie potrafię dokończyć rzeczy rozpoczętych, powinienem pomyśleć: Nie jestem dostatecznie blisko Chrystusa. 

Dlatego ilekroć stwierdzamy w swoim życiu jakiś brak, jakąś słabość, powinniśmy natychmiast przeprowadzić głęboki rachunek sumienia: Jeżeli mi brak wytrwałości, to nie jestem blisko Chrystusa; jeżeli nie przeżywam radości, to nie jestem blisko Chrystusa. Muszę przestać myśleć, że winna jest temu moja praca, że winna jest rodzina, rodzice czy dzieci... Zasadniczą przyczyną jest to, iż nie jestem blisko Chrystusa. A  Chrystus mi powiada: Nawróć się! Nawróć się do Mnie z całego serca!

(...) Nadszedł czas, by każdy czuł się przynaglany przez Jezusa Chrystusa. Ci spośród nas, którzy czasem odczuwają skłonność do odkładania tej decyzji, powinni wiedzieć, że nadszedł czas. Rozpoczyna się Wielki Post. Spójrzmy na niego jako na czas przemiany i nadziei”.

 

„Rozmowy z Bogiem” F.F. Carvajal

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej