WY JESTEŚCIE ŚWIATŁEM ŚWIATA

Po ogłoszeniu Błogosławieństw, Pan Jezus przemawiając do swoich uczniów, wskazuje im na pilną potrzebę przekształcenia świata według ducha Ewangelii. Do tej wielkiej misji wezwani są nie tylko pierwsi uczniowie Chrystusa, ale wszyscy chrześcijanie. W Ewangelii na dzisiejszą niedzielę, Boski Mistrz wyjaśnia nam znaczenie tej misji za pomocą dwóch ekspresyjnych obrazów, zaczerpniętych z życia codziennego: soli i światła. 

 

Ewangelia 

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza   (Mt 5, 13-16)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.

Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie».

Oto Słowo Boże 

 

* * * * * * *

Komentarz

Mówiąc do swoich uczniów; „Wy jesteście solą ziemi [...] Wy jesteście światłem świata” (Mt 5,13-14) Jezus podkreśla poważną odpowiedzialność, którą mamy jako chrześcijanie, by być świadkami Ewangelii dla wszystkich ludzi obecnych czasów. Podobnie jak sól i światło są niezwykle pożyteczne dla ludzkiego życia, taka też musi być obecność chrześcijan w świecie. Wezwanie Jezusa, aby być solą i światłem jest wyjątkowo pilne, ponieważ dziś bardziej niż kiedykolwiek, ogromna liczba ludzi żyje z dala od Boga i, choć z technologicznego punktu widzenia, żyjemy w postępowym społeczeństwie, to zdecydowanie większa jego część, zatraciła prawdziwy sens życia i wartości wiecznych.

Wy jesteście solą ziemi” (tamże, 13). Przez te słowa Jezus zachęca nas, by być dla wielu ludzi, którzy żyją w pustce i bezsensie tym, czym jest sól dla pożywienia. Sól posiada niezwykłą właściwość nadawania smaku żywności; sprawia, że staje się smaczna i zostaje zachowana przed zepsuciem. W ten sam sposób wszyscy jesteśmy wezwani do „nadawania smaku” - przemiany ludzkości. W obliczu głupoty lub ignorancji społeczeństwa, które podąża za ulotnymi wartościami świata, mamy za zadanie dodawać smaku wiecznej rzeczywistości, smaku nauki Chrystusa i Jego Ewangelii, aby zachować je od zepsucia grzechu, uratować przez wynaturzeniem wartości i sensu życia.

„Wy jesteście światłością świata” (tamże, 14). Wyznaczając uczniów, jako światło dla świata, Jezus przypomina nam o wielkości naszej misji: jako ochrzczeni i dzieci Boże, mamy udział w świetle pochodzącym od Chrystusa, Wiecznego Blasku Ojca, Światłości Prawdziwej, przychodzącej aby oświecać każdego człowieka, samego Źródła Światła. W ten sposób, każdy chrześcijanin głęboko zjednoczony z Panem, staje się „światłem”, które jest nośnikiem światła Chrystusa, Jego nauczania i Jego życia. Oto niezwykle wzniosła rola, którą ma spełniać uczeń Chrystusa w świecie przyćmionym przez grzech i tylko częściowo oświetlonym przez światło Ewangelii.

Dzisiaj wielu chrześcijan porzuca wiarę, żyje w stanie ciągłego grzechu, oziębłości i nieuporządkowania moralnego. Pan Jezus chce im przypomnieć, że mają poważny obowiązek, by pozostać wiernymi swemu powołaniu i być solą i światłem dla świata. Chrześcijanin nie może ukryć się przed oczami ludzi, lecz z wysokości swej godności, którą Bóg mu powierzył, powinien świecić jak lampa na świeczniku. Powinien rzucać światło na wszystko wokoło, by oświecać i prowadzić ludzkość: „Nie może się ukryć - czytamy w dzisiejszej Ewangelii – miasto położone na górze; nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem” (tamże, 14-15). Z tego samego powodu, chrześcijanin, który „traci smak” rzeczy Bożych poprzez życie w niewierności swoim obowiązkom lub oziębienie w pobożności, sprawia, że jego misja staje się daremną – „na nic się już nie przyda” - mówi Jezus – „chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi”(tamże, 13). Te wypowiedziane przez Pana srogie słowa przestrogi, są dla nas wszystkich na wołaniem do wierności. Chrześcijanin, który oddala się od Jezusa i okazuje się obojętny i oziębły w swoich chrześcijańskich obowiązkach, zostanie „wyrzucony” i „podeptany”, albowiem jest całkowicie bezużyteczny dla odkupienia świata.

Prośmy Matkę Bożą, by wyprosiła nam serce, które nigdy nie ostygnie, lecz będzie zawsze biło żywą i gorącą miłością do Jezusa oraz dla zbawienia dusz.

 

O. Gabriel Maria Pellettieri, FI

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej