NA CHRYSTUSIE SPEŁNIAJĄ SIĘ PROROCTWA

Narodziny Pana Jezusa są już coraz bliżej, a Jego światło zaczyna coraz bardziej przenikać nas swym blaskiem. Każdego roku wspomnienie narodzin Jezusa, naszego Zbawiciela, pomaga nam przeżywać na nowo tę głęboką radość, która dotyka sensu naszego istnienia, wypływającego z ogromnego daru, który przyniósł On ludzkości: wyzwolenia od grzechu i zbawienia wiecznego. 

 

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza       Mt 11, 2-11 

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi». 

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Oto słowo Pańskie.

 

* * * * * * * 

Komentarz

ROZPOZNAĆ ZBAWICIELA

Dzisiejsza Ewangelia na nowo przywołuje postać Jana Chrzciciela. Z więzienia, gdzie Herod kazał go umieścić, obserwuje on działalność Jezusa. Jego uczniowie zauważyli, że zachowanie Zbawiciela różni się od tego, które im zapowiadał Jan Chrzciciel. W swoich kazaniach, przedstawił Go niejako z siekierą w ręku  gotowego do zniszczenia bezbożnych i nieprzyjaciół: „już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie daje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone” (Mt 3,10). 

Jezus, wręcz przeciwnie, twierdził, że przyszedł na ziemię, aby nawrócić grzeszników, by wylać na człowieka strumienie boskiej miłości, ustanowić czas Bożego przebaczenia i miłosierdzia. Uczniowie Jana Chrzciciela są zakłopotani i potrzebują Bożego światła. Dlatego Poprzednik wysyła ich, by zapytali Jezusa: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Mt 11,3) – Pan Jezus ogranicza się jedynie do zacytowania fragmentu Izajasza, który ma być wystarczającym dowodem na to, że jest On Zbawicielem: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: Niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię” (tamże, 4-5). 

OTWORZYĆ OCZY WIARY

Wielkie cuda dokonane przez Jezusa są niepodważalnymi i jednoznacznymi oznakami Jego Boskiej mocy, przez którą wszyscy, nawet niewierzący, mogą z łatwością dojść do tego, by uwierzyć, że On jest prawdziwym Mesjaszem oraz Synem Bożym, który stał się człowiekiem. 

Kto potrafi właściwie zinterpretować Jego dzieła, ten nie będzie miał wątpliwości, ani nie znajdzie w Nim powodu do zgorszenia. Jednak po tylu wiekach chrześcijaństwa, musimy z żalem stwierdzić, że zdecydowana większość ludzi nadal nie zna lub nie akceptuje Jezusa, albo wciąż czeka na „mesjasza” lub gdzie indziej poszukuje „zbawicieli”.

PRZYJRZYJMY SIĘ NASZYM SERCOM

A my, co sądzimy o Jezusie? Jesteśmy przekonani i głęboko wierzymy, że On jest Tym, który miał przyjść, Tym, który przyszedł i Tym, który przyjdzie na końcu czasów? Wierzymy, że Jezus jest żywy i obecny w Kościele, i że w dalszym ciągu przychodzi, aby działać w naszym życiu, przede wszystkim przez Sakramenty, znaki i cuda Jego Boskiej miłości? 

Uczyńmy rachunek sumienia w świetle słów Ewangelii: Czy Jezus jest dla nas prawdziwą radością naszego życia? Czy pokładamy w Nim wszelkie nasze nadzieje? Czy On jest w centrum naszych pragnień i naszych oczekiwań? Czy też może, podobnie jak wielu innych, poszukujemy czegoś innego, co wypełniłoby pustkę naszej duszy?

„PRZYJDŹ, PANIE JEZU!”

Powtarzajmy często w tym czasie Adwentu wraz z Kościołem „Przyjdź, Panie Jezu!”. Prośmy Matkę Bożą, by porodziła swego Syna Jezusa w nas i w sercach tych, którzy są z dala od Boga i tych, którzy nie są w stanie oderwać się od grzechu, od przeciętności, od ziemskich próżności, aby obecność Zbawiciela zalała cały świat swoją Boską radością.

 

O. Gabriel Maria Pellettiere, FI
 
Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej