SYN CZŁOWIECZY PRZYSZEDŁ SZUKAĆ I ZBAWIĆ TO, CO ZGINĘŁO

Nie powinien dziwić nas fakt, że Kościół bardzo często kieruje naszą refleksję - jak ma to miejsce również dzisiaj - na  tematykę miłosiernej miłości Boga. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że Bóg jest Miłosierdziem, a człowiek w swej słabości, ciągle potrzebuje miłosierdzia. Rzeczywiście, w człowieku wszystko jest dziełem miłosiernej miłości Boga. Stworzenie, Odkupienie, uświęcenie, są aktami miłosierdzia, którymi Bóg, nawet dzisiaj, nadal zbawia człowieka. 

 

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza   Łk 19, 1-10 

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. 

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». 

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». 

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

Oto słowo Pańskie.

* * * * * * * 

Komentarz

WSZECHOBECNE BOŻE MIŁOSIERDZIE 

Dzisiejsze czytania ukazują najbardziej wzruszający aspekt Bożego Miłosierdzia: współczująca miłość wobec grzeszników, którzy najbardziej potrzebują Jego przebaczenia. Fragment Księgi Mądrości przypomina nam, że Bóg jest „Władcą miłującym życie” (Mdr 11,26). Bóg kocha wszystko to, co stworzył, ale przede wszystkim kocha człowieka, który jest obiektem najczulszych zabiegów Jego ojcowskiej miłości: On lituje się nad nim, odpuszcza mu grzechy, pomimo jego niewierności i nadal go kocha, „by się nawrócił” (tamże, 23).

JAK BARDZO BÓG MIŁUJE GRZESZNIKÓW...

Nawrócenie Zacheusza opisane w dzisiejszej Ewangelii, ukazuje nam w sposób bardziej konkretny i zrozumiały, doskonały przykład miłości Boga do grzeszników. Wzruszającą historię można uznać za przykład drogi duchowej, którą każdy chrześcijanin musi przebyć, aby osiągnąć prawdziwe nawrócenie serca. 

Ewangelia mówi, że Zacheusz był zwierzchnikiem celników, a celnicy, to była kategoria ludzi najbardziej znienawidzona w kraju. Lecz Jezus, który jest wcieleniem samego Miłosierdzia Bożego, nie ma względu na osoby. Jego miłosierna miłość ogarnia wszystkich, zwłaszcza grzeszników. Dzisiejsza Ewangelia wyraźnie to stwierdza, przytaczając słowa Jezusa, który powiedział że: „przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10). 

„DZIŚ MUSZĘ SIĘ ZATRZYMAĆ W TWOIM DOMU”

W procesie nawrócenia, to zawsze Bóg czyni pierwszy krok w kierunku człowieka. Dla Zacheusza pierwszą łaską, było przejście Jezusa - zapewne nieprzypadkowe - przez jego miasto. Ale łaska wymaga odpowiedzi i Zacheusz reaguje szybko: od razu postanawia zobaczyć Jezusa i Go poznać. Mistrz, który czyta w sercach, ze względu na dobre usposobienie Zacheusza i jego otwartość na łaskę, oferuje mu kolejną: przechodzi pod drzewem, na które Zacheusz się wspiął, zatrzymuje się, spogląda na niego z wielką miłością i mówi: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”(tamże, 5). Jakiż wstrząs musiały wywołać w jego wnętrzu te słowa Jezusa! 

Dzięki tej nowej łasce Jezus wchodzi do serca Zacheusza, teraz otwartego i chętnego do przyjęcia Go, i ostatecznie pozyskuje je dla siebie. Na odpowiedź Zacheusza na tę nową i nieoczekiwaną łaskę nie trzeba było czekać: „Zszedł wiec z pośpiechem – mówi Ewangelia - i przyjął Go rozradowany” (tamże, 6). Zacheusz nie jest już człowiekiem takim jak dawniej. Zaszła w nim zmiana tak radykalna, że na zawsze naznaczyła jego życie. Jako skutek nawrócenia, od razu odczuwa w głębi serca radość, jakiej nigdy wcześniej nie kosztował. Wraz z Jezusem znalazł największy skarb. W świetle łaski nawrócenia,  Zacheusz wyraźnie widzi wyrządzone innym przez siebie niesprawiedliwości, nadużycia i krzywdy, i natychmiast oddaje do dyspozycji swoje własne dobra: „Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”(tamże, 8). Teraz nawrócenie stało się pełne, bo oprócz serca dotknęło również praktycznych działań. Jezus potwierdza to, mówiąc: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu” (tamże, 9).

DOCEŃ BOŻE MIŁOSIERDZIE!

Opowieść o nawróceniu Zacheusza zachęca nas do refleksji, przede wszystkim nad wielkością Miłosierdzia Bożego. Z jaką skutecznością działa ono w duszach, nie tylko na początku nawrócenia, ale przez cały czas! W rzeczywistości nie ma chwili, w której chrześcijanin nie doznawałby zbawiennych skutków tej miłosiernej i ojcowskiej obecności Boga.

LEKARSTWO NA ZNIECHĘCENIE

Dobrze znamy naszą ludzką skłonność do smutku i zniechęcania się po tym, jak zobaczyliśmy własną słabość, czy niedoskonałość. Prośmy Maryję, Matkę Miłosierdzia i Matkę naszą, aby kierowała naszym życiem wewnętrznym tak, by było miłe Synowi Bożemu. Bądźmy pewni, że w chwilach walki i cierpień, w chwilach doświadczeń, Ona zawsze zaprowadzi nas do Jezusa, który „przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”. Św. Maksymilian napomina: „Nigdy nie mówmy : «nie mogę». Po to jest Niepokalana, żeby każdy mógł.” Zawierzajmy Jej z ufnością każdy nasz upadek, a Ona doda sił do powstania!

Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza witaj! 

Do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. 

Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy na nas zwróć, 

a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. 

O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!

 

O. Gabriel Maria Pellettiere, FI

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej