WYSŁUCHANA MODLITWA SKRUSZONEGO GRZESZNIKA 

Tematem Liturgii ubiegłej niedzieli była konieczność nieustannej modlitwy. Dzisiejsza Liturgia przedstawia inny ważny jej aspekt, a mianowicie sposób, w jaki należy się modlić, tzn. jak nawiązywać rozmowę z Bogiem.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza   Łk 18, 9-14 

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. 

Faryzeusz stanął i tak się w duszy modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. 

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Oto słowo Pańskie.

* * * * * * 

Komentarz

„MODLITWA POKORNEGO PRZENIKNIE OBŁOKI...”

Czytania biblijne mówią o tym, że aby nasza modlitwa była prawdziwa, musi być pokorna, ponieważ Pan wysłuchuje wyłącznie tych, którzy zwracają się do Niego z sercem pokornym i skruszonym. Już w pierwszym czytaniu temat ten jest jasno wyrażony. Autor przytoczonego fragmentu przestrzega słuchaczy, by nie dali się zwieść: Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym i bezstronnym, który nie da się przez nikogo przekupić. Odrzuca modlitwę tych, którzy oddają Mu cześć tylko na zewnątrz, przyjmuje natomiast modlitwę ubogiego i pokornego. Posługując się wyrazistym obrazem, autor stwierdza, że „Modlitwa pokornego przeniknie obłoki i nie dozna pociechy zanim nie osiągnie celu” (Syr 35,17); jest ona wszechpotężna u Boga i dlatego wyjednuje łaskę i sprawiedliwość.

JAK SIĘ MODLIĆ?

Sposób w jaki należy się modlić, jest opisany w dzisiejszej Ewangelii za pomocą bogatej w znaczenie przypowieści, koncentrującej się na dwóch osobistościach, zupełnie od siebie różnych: faryzeusza i celnika. „Dwóch ludzi - czytamy w Ewangelii - przyszło do świątyni, żeby się modlić” (Łk 18,10). Faryzeusz stał z podniesioną głową i rękami wzniesionymi ku niebu, czując się właściwie usposobionym do tego, by się modlić i zaczął od najpiękniejszej modlitwy, tj. modlitwy dziękczynnej. W rzeczywistości jednak, jego modlitwa była jedynie pretekstem do tego, by wychwalać siebie samego: Chełpił się z dobrych uczynków, które spełnił, z tego, że był sprawiedliwy, czuł się lepszy od innych. Inaczej rzecz miała się z celnikiem: „stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika” (tamże, 13). W tych krótkich słowach zawarta jest cała nauka Jezusa dotycząca właściwego sposobu modlenia się.

ZACHOWANIE GODNE POTĘPIENIA

Czytając tą przypowieść możemy zauważyć, że chociaż zarówno faryzeusz jak i celnik przyszli do świątyni, aby się modlić, to jednak faryzeusz w rzeczywistości nie modlił się. Jego modlitwa nie była pełną miłości rozmową z Bogiem, ale z samym sobą. Nie było w niej pokory, a tylko szukanie własnej pociechy i zadowolenie z samego siebie, ponieważ uważał się za sprawiedliwego. Takie zachowanie zostało wyraźnie potępione przez Pana Jezusa.

KTO BĘDZIE USPRAWIEDLIWIONY?

Zupełnie inna była modlitwa celnika. Zdawał on sobie sprawę z opłakanej sytuacji moralnej, w jakiej się znajdował, uznawał się za grzesznika, a nawet za niegodnego, by znajdować się w obecności Boga, dlatego też nie śmiał nawet wznieść oczu ku Niebu, za to żałując za swoje grzechy, prosił o przebaczenie. Oto wstrząsające podsumowanie Pana Jezusa: „Powiadam wam: ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten” (tamże, 14). Jak cenną naukę przekazuje nam dzisiaj Jezus! Nikt nie może uznać się za sprawiedliwego, wyłącznie Bóg czyni nas sprawiedliwymi przez dar swojej łaski, nawet jeśli prawdą pozostaje, że konieczna jest nasza odpowiedź. Wszyscy powinniśmy często wzbudzać w sobie akty żalu oraz przypominać sobie, że ciągle potrzebujemy Bożego przebaczenia. Niech Święci, którzy w pierwszej kolejności samych siebie uznawali za największych grzeszników, niech nam będą w tym nauczycielami.

POSTAWA DZIECKA

Ponadto przypowieść uczy nas, że należy modlić się z pokorą serca. Modlitwa celnika spodobała się Panu właśnie dlatego, że wypłynęła z serca pokornego i skruszonego. A zatem postawa jaką powinniśmy przyjąć wobec Boga, musi zakładać uznanie własnej nędzy i uciekanie się do Niego, jak dzieci, które nieustannie potrzebują Jego przebaczenia. Bóg odrzuca pełną wyniosłości modlitwę pyszałków. 

CZY JESTEM „W PORZĄDKU”?

Dzisiejsza lekcja, którą czerpiemy z Ewangelii, niech będzie mocnym upomnieniem dla tych z nas, którzy czują się „w porządku” przed samym sobą i przed Bogiem, tylko dlatego, że nie kradną, nie zabijają, a nawet czasem zdarza im się uczynić coś dobrego. Jest to poważny błąd i fałszywy sposób przeżywania chrześcijaństwa. Jeśli nie uznamy tego, że potrzebujemy uzdrowienia ze strony Pana Jezusa, naszego Boskiego Lekarza, pozostaniemy z naszymi bolączkami w duszy, a nie żałując szczerze za grzechy, nigdy nie otrzymamy Jego przebaczenia.

„POKORNA MODLITWA TRIUMFUJE NAD SAMYM BOGIEM”

W pismach św. Ojca Pio możemy znaleźć ciekawe zapiski dotyczące pokornej i ufnej modlitwy. Święty podejmuje temat z wielką biegłością i daje do zrozumienia jak ważną rolę odgrywa ona w życiu chrześcijanina. Twierdzi on, że modlitwa człowieka pokornego sercem jest najpotężniejszą, jaką można wznieść do Boga i że z pewnością dotrze do Jego Serca. Jest ona siłą, która „rozbraja” Boga. „Moc Boga – pisze – to prawda, triumfuje nad wszystkim; ale pokorna modlitwa triumfuje nad samym Bogiem”. Gdyby chrześcijanie znali tę prawdę i jej doświadczyli, o ileż więcej owoców świętości by wydali! Modlitwa wzniesiona z pokorą i skruchą serca – naucza dalej Święty – jest sekretem na otrzymanie od Boga jakiejkolwiek łaski. Pójdźmy za jego radą dla dobra naszej duszy.

 O. Gabriele Maria Pellettieri, FI

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej