WYTRWAŁOŚĆ W MODLITWIE

Liturgia dzisiejszej niedzieli znów powraca do tematu modlitwy, zapraszając nas do refleksji nad koniecznością nieustannej modlitwy. Dokumenty Kościoła, życie świętych i codzienne doświadczenie uczą nas, że modlitwa jest najistotniejszym elementem życia chrześcijanina i kluczem do wyjednania nam wszelkiego dobra, wszelkich łask od Boga. Od niej zależy nasz duchowy wzrost; bez pomocy modlitwy nie możemy zrobić nawet jednego kroku w swetrze nadprzyrodzonej, ani nie możemy osiągnąć uświęcenia i zbawienia. Stąd można wywnioskować konieczność modlitwy i to nieustannej. 

 

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza     Łk 18, 1-8 

Jezus odpowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. 

W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem”. Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”». 

I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? 

Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

Oto słowo Pańskie.

* * * * * * * 

Komentarz

MOC MODLITWY

Pierwsze czytanie przypomina nam epizod zwycięstwa Izraela nad Amalekitami. Przyczyną zwycięstwa nad nieprzyjaciółmi była nie tyle dzielna walka Jozuego, lecz wytrwała modlitwa Mojżesza. „Jak długo Mojżesz trzymał ręce podniesione do góry - mówi tekst - Izrael miał przewagę. Gdy zaś ręce opuszczał, miał przewagę Amalekita” (Wj 17,11). Dzięki temu, że Aaron i Chur wspierali Mojżesza, był on w stanie aż do wieczora utrzymać ręce wciąż podniesione i dlatego „Jozue pokonał Amalekitów i ich lud” (tamże, 13). Jest to doskonały przykład niezwykłej mocy modlitwy. W świetle tej historii jest łatwo zrozumieć wielką rolę, jaką musi ona mieć w stosunku do wszelkich działań człowieka. Nieustanna modlitwa Mojżesza nie tylko utwierdziła Jozuego w bitwie, ale wręcz zadecydowała o zwycięstwie. Jakże pożyteczna to lekcja dla wszystkich chrześcijan naszych czasów! Współczesnym przykładem wpływu modlitwy na losy świata i poszczególnych krajów może być m.in. zwycięstwo modlitwy różańcowej podczas Bitwy Warszawskiej, oraz podczas kryzysu na Filipinach.

AKTYWIZM A MODLITWA

Dziś niestety jesteśmy świadkami przewagi aktywnego życia i apostolatu nad modlitwą. Poważnym zagrożeniem w dzisiejszym świecie jest to, że apostolat może zamienić się w aktywizm, a modlitwa zajmuje ostatnie miejsce, lub co gorsza, będzie uważana za bezużyteczną, za stratę czasu. A św. Maksymilian mówi: „Działalność zewnętrzna jest dobra, ale oczywiście jest rzeczą drugorzędną i więcej niż drugorzędną wobec życia wewnętrznego, życia skupionego, modlitwy, życia osobistej miłości ku Bogu” (Pisma 10.09.1940r.)

 W dzisiejszej Ewangelii, Jezus przypomina nam o obowiązku, by „zawsze się modlić i nie ustawać” (Łk 18,1). Jak powinna wyglądać modlitwa, pokazuje nam postać ubogiej wdowy, ofiary nadużyć ze strony przeciwnika, która udaje się do sędziego, w celu uzyskania sprawiedliwości; lecz sędzia jest człowiekiem, który nie boi się Boga i „nie liczy się z ludźmi” (tamże, 2). Mimo słabości uboga wdowa nie zniechęca się. Codziennie przychodzi prosić tego człowieka o pomoc, dopóty, dopóki, zmęczony uporem kobiety, nie spełni jej prośby.

 UPORCZYWA MODLITWA

Nauczanie Ewangelii jest bardzo jasne. Jezus wybrał postać niesprawiedliwego sędziego, ponieważ poprzez wielki kontrast wyodrębnia się z większą oczywistością postać Boga Ojca i Jego nieskończonej dobroci: jeśli sędzia, tak zatwardziały i niesprawiedliwy, jest zdolny do wstawienia się za biedną wdową, o ileż bardziej Bóg, który jest nieskończenie dobrym Ojcem, wysłucha naszych modlitw.

 Dlaczego Jezus w Ewangelii napomina nas, aby zawsze się modlić? Bo wie, że człowiek ma absolutną i ciągłą potrzebę Boga, tj. by być nieustannie wspierany przez Jego łaskę. Jedynym sposobem, aby ją uzyskać, jest modlitwa. Dzięki modlitwie chrześcijanin znajduje wewnętrzną siłę do walki z namiętnościami, aby oczyścić swe serce, aby zwalczać pokusy, aby karmić i ożywiać wiarę, aby wzrastać w cnotach i w ciągłym pragnieniu świętości. Absolutna potrzeba, w której nieustannie się znajdujemy, musi popychać nas do naśladowania przykładu wdowy, czyli do modlitwy „natarczywej” i wytrwałej. Jednak w przeciwieństwie do wdowy, my nie mamy do czynienia z niesprawiedliwym sędzią, lecz z kochającym Ojcem, zawsze gotowym do wysłuchania nas. Ta świadomość musi nas motywować do modlitwy z bezgraniczną ufnością. 

 Nieustannie modląca się Niepokalana Maryja niech pomoże nam zrozumieć potrzebę modlitwy w naszym życiu duchowym oraz nauczy nas nieustannie zwracać się do Pana z bezwarunkowym zaufaniem, by otrzymać łaski, których potrzebujemy.

Św. Maksymilian mówił: „Módlmy się i my, módlmy się dobrze, módlmy się wiele i ustnie, i myślnie, a doświadczymy na sobie, jak Niepokalana coraz bardziej opanowywać będzie duszę naszą, jak coraz bardziej pod każdym względem będziemy się stawali Jej, jak znikać będą winy i słabnąć wady, jak łagodnie i potężnie zbliżać się będziemy coraz bardziej do Boga.” (Pisma 10.09.1940r.)

O. Gabriele Maria Pellettieri, FI

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej