RADOŚĆ Z NAWRÓCENIA GRZESZNIKA 

Z czytań biblijnych tej niedzieli, wyłania się kilka podstawowych nauk, które są uzupełnieniem rozważań z poprzedniego tygodnia i pogłębieniem poznania niewyczerpanej tajemnicy miłości Boga. Kościół ciągle przypomina nam, że Pan jest bogaty w Miłosierdzie, iż kocha nas miłością zupełnie bezinteresowną, oraz że pomimo naszych niewierności, wybacza nam zawsze, i raduje się za każdym razem, gdy skruszeni wracamy do Niego.

 

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza            Łk 15, 1-32 (krótsza perykopa Łk 15, 1-10) 

Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». 

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”. 

Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. 

Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”. 

Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca».

(Koniec krótszej perykopy)

Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. 

Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników». Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. 

A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». 

Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić. 

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. 

Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. 

Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». 

Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się».

Oto słowo Pańskie.

 

* * * * * * * 

Komentarz

DOŚWIADCZENIE MIŁOSIERDZIA

W przeciągu wielu wieków, lud izraelski mógł wielokrotnie doświadczyć Bożego Miłosierdzia; Jeden z licznych przykładów znajdujemy dziś w pierwszym czytaniu. Podczas, gdy Mojżesz przebywał na górze Synaj, Izraelici porzucili Boga prawdziwego i oddali cześć posągowi ze złota. Pan rozgniewał się z powodu tej niewierności i zagroził, że ich zniszczy, lecz dzięki żarliwym modlitwom Mojżesza, dał się przebłagać. Bóg odstąpił od postanowienia, które powziął i przebaczył im kolejny raz. 

„CHRYSTUS PRZYSZEDŁ NA ŚWIAT ZBAWIĆ GRZESZNIKÓW” 

Wstawiennictwo Mojżesza, które złagodziło Boży gniew, jest figurą wstawiennictwa samego Jezusa Chrystusa - nieskończenie większego pośrednictwa, kiedy to płacąc swą drogocenną Krwią za nasze grzechy, dokonał niesamowitego dzieła pojednania miedzy nami a Bogiem Ojcem, co w drugim czytaniu św. Paweł streszcza w zwięzłych słowach: "Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników”(1 Tm 1,15). 

Właśnie w Jezusie realizuje się w pełni niepojęta tajemnica Bożego Miłosierdzia. Fragment Listu do Tymoteusza, jest hymnem na cześć miłosierdzia Bożego, płynącym z serca św. Pawła przepełnionego wdzięcznością. On to, patrząc w przeszłość, przypomina sobie, że był „bluźniercą, prześladowcą i oszczercą” (tamże, 13) i wyznaje z pokorną i serdeczną wdzięcznością , że „w nim pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą”(tamże, 16).

BÓG RADUJE SIĘ, GDY SKRUSZENI WRACAMY DO NIEGO

Trzy przypowieści opowiedziane dzisiaj przez Jezusa, podkreślają głębię i wielkość tajemnicy Bożego Miłosierdzia. Podstawowym faktem, który z nich się wyłania, jest to, że w oczach Boga każdy człowiek  jest ważny, cenny, unikalny, a zatem jest obiektem nieskończonej miłości, nieustanych starań, długich i cierpliwych wyczekiwań. Człowiek nie będzie nigdy w stanie sobie wyobrazić, z jaką czułą miłością Pan towarzyszy mu, czuwa nad mim, interesuje się jego sprawami, raduje się niewymowną radością i urządza przyjecie za każdym razem, gdy skruszony, wraca do Niego, jak to potwierdzają słowa ojca w przypowieści z dzisiejszej Ewangelii: „Będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się” (Łk 15,23-24).

WRÓCIĆ DO DOMU OJCA

Przypowieść z Ewangelii uczy nas, że człowiek nie może pozostać obojętnym i nieczułym wobec niesamowitej tajemnicy Bożego Miłosierdzia. To prawda, że Bóg zawsze oferuje swoje przebaczenie dla człowieka, ale pod warunkiem, że będzie miał właściwe nastawienie duszy w celu uzyskania go; to znaczy, że pokornie i szczerze będzie żałował za swoje grzechy i będzie miał silne postanowienie, aby zmienić swoje życie. W rzeczywistości, zgodnie z nauką przypowieści, miłość ojca, który czekał z niecierpliwością, aby uściskać syna, nie wystarczyłoby, jeżeli syn nie wróciłby do domu ze skruszonym sercem.

ZBAWIENIE WYMAGA NASZEJ WSPÓŁPRACY

Owca i zgubiona moneta, o których Pan Jezus mówi nam w pozostałych dwóch przypowieściach, nie znają drogi powrotnej, to pasterz i kobieta szukają ich; młodzieniec jednak, który dobrowolnie zdecydował, by oddalić się od domu, zna drogę i wie, że musi wrócić ze skruchą i żalem w sercu, jeśli chce otrzymać przebaczenie ojca. Zbawienie wymaga zatem naszej współpracy. Jeśli zgrzeszyliśmy, zawsze wracajmy w ramiona Miłosierdzia Bożego, prawdziwie skruszeni i zdecydowani, aby na zawsze usunąć z naszego życia straszną rzeczywistość grzechu.

WYKORZENIĆ GRZECHY, PRZEZ KTÓRE SAMI SKAZALIŚMY SIĘ NA ŚMIERĆ

Niech słowa Klemensa Aleksandryjskiego, towarzyszą nam nie tylko dziś, ale w ciągu całego naszego życia i pomogą wzmocnić naszą ufność i wiarę w niezgłębione Boże Miłosierdzie: „Nie trać nadziei, choćbyś słyszał, że ktoś czy to przez nieświadomość czy słabość, czy niezawinione okoliczności zatracił się całkowicie, bo zapomniał o pieczęci chrztu świętego i obmyty z win powtórnie popadł w grzechy i występki, bo i wtedy nie możesz uważać, że człowiek taki został ostatecznie przez Boga odrzucony. 

Każdemu bowiem, kto prawdziwie z całego serca nawraca się do Boga, otwierają się drzwi miłosierdzia i Ojciec wielce radośnie przyjmuje syna szczerze pokutującego. Prawdziwa zaś pokuta to nie popadać na nowo w te same błędy, ale wykorzenić całkowicie z duszy owe grzechy, przez które sam skazałeś się na śmierć. Skoro je usuniesz, Bóg na nowo w sercu twoim zamieszka.” 

 

O. Gabriele Maria Pellettieri, FI

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej