GOTOWOŚĆ NA PRZYJŚCIE PANA

Słowo Boże w tą niedzielę przypomina nam, że życie chrześcijanina na ziemi jest drogą oczekiwania na ostateczne spotkanie z Jezusem-Sędzią. W świetle wiary, chrześcijanin odkrywa, że egzystencja człowieka jest ukierunkowana na życie wieczne w Raju i że Bóg, zawsze wierny swoim obietnicom, z pewnością doprowadzi do końca dzieło zbawienia również w nas, u kresu naszego ziemskiego życia. Ponadto, dzisiejsza Ewangelia uczy nas, że w tej drodze ku wieczności konieczne jest to, aby być zawsze przygotowanym, bo Pan przyjdzie niespodziewanie, jak złodziej, i poprosi nas o zdanie sprawy z własnego życia.

 

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza   Łk 12, 32-48 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę! Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci; aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie». 

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?» Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielił jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: „Mój pan ociąga się z powrotem”, i zacznie bić sługi i służebnice, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przyrządził i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą».

Oto słowo Pańskie.

* * * * * * * 

Komentarz

ODPOWIEDŹ WIARY 

Zbawcze dzieło, jakiego dokonuje w nas  Bóg domaga się od nas odpowiedzi wiary, to znaczy tego, abyśmy mocno wierzyli w spełnienie się Bożych obietnic. Pierwsze Czytanie opisuje jeden z kulminacyjnych momentów historii zbawienia: noc wyzwolenia z niewoli ludu izraelskiego, który uwierzył w obietnice dane mu przez Boga oraz zagładę Egipcjan, którzy nie uwierzyli słowu Pana, skierowanemu do nich przez  Mojżesza (por. Mdr 18,6).

Ten sam wątek przewija się również w Drugim Czytaniu, opiewającym wielką postać Abrahama, nazywanego Ojcem wiary. Całe życie tego Patriarchy cechowała niespotykana wiara w Boskie obietnice. „Przez wiarę- czytamy w Liście do Hebrajczyków- ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie” (Hbr 11,8). Wiara sprawiła, że Abraham, bezdzietny i już w podeszłym wieku, uwierzył w Bożą obietnicę, że z niego narodzi się „potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie” (tamże, 12). Wystawiony na próbę, gotów był ofiarować swojego jedynego syna, Izaaka, dziedzica tych samych obietnic, będąc przekonanym, że „Bóg mocne wskrzesić także umarłych i dlatego odzyskał go, jako podobieństwo [śmierci i zmartwychwstania Chrystusa]” (tamże, 19)

DOBRA WIECZNE

W pierwszej części fragmentu dzisiejszej Ewangelii, Jezus, przemawiając do swoich uczniów, zachęcał ich, żeby niczego się nie lękali, a mieli wiarę w Ojca Niebieskiego, który udzieli dóbr wiecznych, jako nagrody tym, którzy Go miłują i podążają za Nim wiernie w obecnym życiu. Jednocześnie zaleca im, aby byli oderwani od ziemskich bogactw, a starali się o skarby nieba: „Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją -mówi Jezus- , skarb niewyczerpany w niebie [...]. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12,33-34).

W drugiej części fragmentu Ewangelii, Zbawiciel przypomina nam o prawdzie, o której rzadko myślimy : życie ludzkie kończy się Sądem Bożym, od którego zależy wieczność każdego człowieka. Czas, który nam został może być krótki. Dlatego też zachęca nas do tego, byśmy byli zawsze gotowi na to wydarzenie: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie” (tamże, 35). Życie to czas duchowej walki. Należy mieć zawsze „przepasane biodra”, aby lepiej działać i „zapalone pochodnie”, aby czuwać w oczekiwaniu na Oblubieńca i otworzyć Mu, gdy tylko przyjdzie i zapuka do drzwi.

GOTOWOŚĆ NA SPOTKANIE Z PANEM

Przypowieść o słudze wiernym i niewiernym, opowiedziana przez Jezusa w ostatniej części dzisiejszej Ewangelii, to surowe ostrzeżenie dla tych, którzy zajmują odpowiedzialne stanowiska. Również dla nich przedłużanie się czasu oczekiwania nie powinno być powodem do zaniedbywania własnych obowiązków czy też nadużyć związanych z zajmowanym stanowiskiem. Dla tych ostatnich Sąd Boży okaże się szczególnie surowy.

Dzisiaj możemy ze smutkiem zaobserwować, że człowiekowi niełatwo dostosować swoje życie do słów zawartych w Ewangelii. Jedynym zmartwieniem wielu chrześcijan jest to, aby „dobrze im się powodziło”, aby zajmować się sprawami życia doczesnego, zapominając zupełnie o przygotowaniu na spotkanie z Odkupicielem . Nic dziwnego więc, że dzisiaj wielu chrześcijan nie ma już „zapalonych pochodni", aby widzieć, ani „przepasanych bioder”, aby szybciej się poruszać. Co, więcej, wielu z nich zgubiło samą ścieżkę, wiodącą do błogosławionej Ojczyzny. Jak wielkie to nieszczęście dla chrześcijanina zakończyć w tak nędzny sposób własne życie, zawodząc oczekiwania Boga, który zamierzał wynagrodzić je w swoim Królestwie szczęściem bez końca!

JEDYNY CEL: ZBAWIENIE I UŚWIĘCENIE

Słowa dzisiejszej Ewangelii znajdują wspaniałe odzwierciedlenie w życiu świętego Ojca Pio z Pietrelciny. Miał on tylko jedno pragnienie: zdobyć i pomóc innym zdobyć Królestwo Niebieskie. Zwykł zachęcać swoje dzieci duchowe do tego, aby były uważne i czuwały, ponieważ czas ziemskiego życia i przygotowania do życia wiecznego musi być wykorzystany do zbawienia się i uświęcenia. Myśl naszego Świętego jest jasna także w jego pismach: „Nie powinny mieć większego znaczenia dla dzieci Bożych te króciutkie chwile życia, które przemijają, byleby żyły w wiecznej chwale z Bogiem” (Listy).

Skorzystajmy z zaproszenia Serafina z Gargano i nadajmy najwyższe znaczenie temu, aby pracować na ziemi po to, aby przygotować sobie miejsce w niebie.

 

O. Gabriel M. Pellettieri, FI

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej