WYZNANIE WIARY W CHRYSTUSA I ZAPOWIEDŹ MĘKI

Słowo Boże dzisiejszej niedzieli daje nam okazję głębszego poznania tajemnicy Osoby i misji Pana Jezusa. Nauczyciel z Nazaretu jest postacią niezwykłą; życia nie starczy, aby Go zrozumieć. Czytania biblijne z kolei, odsłaniają nieco rąbka tej tajemnicy, udzielają światła, czym nie tylko wzbogacają naszą wiedzę, ale również zapraszają, aby ze zdecydowanie  pójść drogą wyrzeczenia wybraną przez Jezusa. 

 

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza                            Łk 9,18-24 

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» 

Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał». 

Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». 

Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». 

Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa».

Oto słowo Pańskie.

 

 * * * * * * *

Komentarz

„A WY ZA KOGO MNIE UWAŻACIE?” 

Ewangelia mówi, że Jezus, pod koniec pierwszego roku swojej aktywności, gromadzi wokół siebie uczniów na modlitwie, w miejscu odosobnionym (por. Łk 9,18). Ta potrzeba modlitwy ze swoimi uczniami, podobnie jak w innych podobnych okolicznościach podkreśla wagę tego, co Zbawiciel ma zamiar uczynić. To jest rzeczywiście wyjątkowy moment. Ma On zamiar ujawnić tajemnicę swojej prawdziwej tożsamości, ale najpierw zapytuje swoich o to, co inni myślą o Nim (tamże).  

Uczniowie nie mają trudności, aby wymienić niektóre, zasłyszane o Nim, opinie. Dalecy od zrozumienia, kim jest Jezus, ludzie będą identyfikować Go z niektórymi wielkimi postaciami z przeszłości: z Janem Chrzcicielem, Eliaszem albo z jednym z proroków. Wtedy Jezus, zwracając się do Apostołów, od których oczekuje bardziej jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ byli oni świadkami Jego cudów i Jego nauk, pyta: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (Tamże, 20). Apostoł Piotr, oświecony przez Ducha Świętego, odpowiada za wszystkich: „Za Mesjasza Bożego” (tamże). Jest to pierwsze, wyraźne wyznanie wiary w boskość Jezusa, lecz nawet odpowiedź Piotra nie wyczerpuje tajemnicy. Wtedy Boski Mistrz interweniuje, uzupełnia i objawia głęboki sens zadania Mesjasza zapowiadając, że „musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity” (tamże, 22). Oto Jego prawdziwa tożsamość: On jest naprawdę Mesjaszem posłanym przez Ojca, ale jest on Mesjaszem, który będzie „ukrzyżowany”, a mianowicie, będzie tym, który zbawi ludzkość przez cierpienie i śmierć na krzyżu. Dla uczniów to objawienie jest trudne i szokujące. Oni, podobnie jak ich rodacy, spodziewają się Mesjasza politycznego [który wyzwoli ich spod jarzma rzymskiego]. Ale Jezus nie akceptuje tego, co inni myślą o Nim; On jest tym, kim Ojciec chce, aby był: pokornym i „przebitym” Mesjaszem, o którym wspomniane jest w pierwszym czytaniu. Jezus wie, że wierność Ojcu przyniesie Mu wiele cierpienia i doprowadzi do okrutnej śmierci, jednakże dobrowolnie akceptuje tę konsekwencję. 

 Śmierć Jezusa na krzyżu ujawnia całą moc miłości Boga do człowieka; miłości potężniejszej niż grzech a nawet śmierć; miłości, która staje się w istocie, źródłem życia Bożego w człowieku. To niezwykłe objawienie, wyjaśnia nie tylko głęboką przyczynę Wcielenia Syna Bożego, ale także oświeca całą drogę chrześcijanina: w rzeczywistości, jest on wezwany do pójścia drogą wyrzeczenia i cierpienia, którą Jezus przebył jako pierwszy. Jedyną drogą, która prowadzi do zbawienia. 

PRAWDZIWY CHRZEŚCIJANIN 

Niestety, jest wielu chrześcijan, którzy z trudem wierzą w boskość Jezusa; są też tacy, którzy odrzucają Jego tożsamość jako cierpiącego Mesjasza; lecz znacznie liczniejsi są ci, którzy, wierząc, nie żyją tajemnicą krzyża w swoim życiu.  

Pamiętajmy, że jeśli nie będziemy kroczyć ścieżką wyrzeczenia i cierpienia, nie możemy być uczniami Chrystusa. Jezus potwierdza to dziś w Ewangelii poprzez jasne, zdecydowane słowa: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (tamże, 29). A oto właśnie jest pierwszy obowiązek chrześcijanina, który chce iść za Jezusem: zaprzeć się samego siebie, to znaczy złożyć siebie w ofierze i ukrzyżować swoje namiętności, zwłaszcza pychę we wszystkich jej formach oraz oczyścić swoje serce od wszelkiego przywiązania do grzechu. 

ZNISZCZYĆ „STAREGO CZŁOWIEKA” 

Ojciec Pio przypomina nam o tym podstawowym obowiązku odwołując się do obrazu śmierci starego człowieka: „Staraj się zabić w sobie pozostałości starego człowieka, który zawsze chce odżyć na nowo” (Listy III) Przyjmijmy zaproszenie świętego i starajmy się zniszczyć w nas wszystkie „pozostałości” grzechu, nawet te najmniejsze skłonności naszej upadłej, zbuntowanej i skłonnej do zła natury, aby stać się wolnymi i z większą łatwością podążać za Panem. W świecie, który podąża za bożkami i zwodniczymi obietnicami, naśladujmy przykład ojca Pio: każdego dnia kroczmy śladami Jezusa i pozostańmy Mu wierni. Niech Niepokalana Dziewica pomoże nam wytrwać aż do końca. 

 

O. Gabriel M. Pellettieri, F.I

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej