WSZYSTKO, CO MA OJCIEC JEST MOJE. DUCH Z MOJEGO WEŹMIE I WAM OZNAJMI.

Dzisiaj obchodzimy Niedzielę Trójcy Przenajświętszej. Celebrujemy główną tajemnicę naszej wiary: jeden Bóg w trzech osobach. W Ewangelii Jezus mówi do uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie”. To, że Bóg jest w trzech osobach, wiemy tylko dlatego, że Jezus nam to objawił. Nasz rozum, nigdy nie byłby w stanie tego                                                                               poznać a bez pomocy Ducha Prawdy, którego obiecuje Pan, nie bylibyśmy                                                                                       zdolni pojąc zupełnie niczego.

 

 

Słowa Ewangelii według świętego Jana              J 16, 12-15 

Jezus powiedział swoim uczniom: 

«Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi».

Oto słowo Pańskie.

* * * * * * *

Komentarz

„BÓG JEST MIŁOŚCIĄ”

Oczywiście jest to wielka tajemnica, ale jej małą cząstkę możemy w pewnym stopniu zrozumieć. Znamy określenie Jana Apostoła, które jest krótkie, lecz zarazem niezmiernie głębokie: „Bóg jest miłością” (1 J 4,8). Dlatego, że Bóg jest miłością, jest Komunią Osób: miłość jest tylko tam, gdzie jest komunia. A w Bogu miłość jest tak doskonała i nieskończona, że z Trzech Osób czyni jedynego prawdziwego Boga.

Kiedy dwie osoby się miłują, mówi się, że są jednym sercem i jedną duszą. To powinniśmy powiedzieć, zwłaszcza o Ojcu, Synu i Duchu Świętym; nie są trzema bogami, lecz jednym prawdziwym Bogiem.

Tajemnica to niemożliwa do ogarnięcia ludzkim rozumem! A jednak Bóg chce, byśmy pragnęli poznawać Go coraz bardziej i pragnęli z Nim być.

MORZE ZMIEŚCI SIĘ W MAŁYM DOŁKU?

Znany jest epizod z życia św. Augustyna, gdy pewnego dnia chodził po plaży, starając się zrozumieć tajemnicę Boga. Podczas gdy był zanurzony w te rozważania, zobaczył dziecko, które muszelką przelewało wodę z morza i wlewało w mały otwór. Zaintrygowany, Święty zapytał je, co robi. „Chcę wlać morze do tego otworu”, odpowiedziało. Augustyn w prostych słowach, starał się wyjaśnić dziecku, że jest to niemożliwe. Następnie dziecko dodało: „Zanim zrozumiałbyś tajemnicę Boga, ja umieściłbym wszystką wodę z morza w tym dołku.” Powiedziawszy te słowa, dziecko zniknęło. Św. Augustyn pomyślał, że dziecko musiało być aniołem wysłanym przez Boga, aby dać mu do zrozumienia, że tajemnica Trójcy Świętej jest największą i najważniejszą tajemnicą naszej wiary, a my naszym umysłem, nigdy nie będziemy mogli całkowicie jej zrozumieć. Tak jak mały otwór na plaży był zbyt mały, aby pomieścić wszystkie wody morza, tak samo, a nawet więcej, nasz rozum jest zbyt ograniczony by pojąć tak wielką tajemnicę. To czego nie pojmujemy rozumem, to poznajemy dzięki naszej wierze. 

Ojciec jest Stworzycielem; Syn jest Odkupicielem; Duch Święty jest Uświęcicielem. Trójca Przenajświętsza jest w niebie, na ziemi i we wszystkich miejscach i jest też obecna w sposób szczególny w każdej duszy będącej w łasce Bożej. Jest to obecność miłości, a nasza dusza staje się jak małe niebo, Świątynią Jego Boskiej obecności.

Z tajemnicy obecności Boga w nas, wynikają pewne konsekwencje i zobowiązania. 

A) Pierwszym zobowiązaniem jest, by zawsze żyć w łasce - nie popełniać grzechów, grzechów śmiertelnych, by woleć raczej śmierć niż grzech. Grzech śmiertelny, w rzeczywistości, oddala od nas tę obecność miłości i jeśli zdarza nam nieszczęście grzechu ciężkiego, natychmiast udajmy się do spowiedzi!

B) Drugim zobowiązaniem jest adoracja Trójcy Świętej żyjącej i miłującej w nas. Kiedy się modlimy, skierujmy nasz wewnętrzny wzrok na nasze serce i pomyślmy, że Bóg tam jest: oddajmy Mu pokłon i podziękujmy Mu, rozmawiajmy z Nim poufale!

C) Trzecim zobowiązaniem jest żyć zawsze w Jego obecności, myśląc, że jesteśmy zawsze w obecności Boga, i że Bóg widzi każdą naszą myśl, nawet najmniejszą i najbardziej ukrytą. Jeśli naprawdę żylibyśmy w Jego Boskiej obecności, jeśli naprawdę pamiętalibyśmy, że Bóg widzi nasze myśli i serce i że nic nie jest dla Niego ukryte, zrobilibyśmy wszystko, by w niczym Go nie obrazić. I to jest dar bojaźni Bożej, dar Ducha Świętego, który daje nam wielką delikatność sumienia, która popycha nas, aby unikać grzechu nie ze strachu przed słuszną karą, ale dla czystej miłości Boga.

Prośmy Najświętszą Maryję Pannę, która jest Córką Wiecznego Ojca, Matką Wiecznego Syna i Oblubienicą Ducha Świętego, o łaskę bycia jak Ona - lśniącymi świątyniami Bożej obecności.

 

 

O. Stefan M. Miotto, FI

 

Copyright © 2019 Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Niepokalanej